Muzyka

Zapraszamy !!

Razem z Emilką zapraszamy na https://pipopowidaaniapelnewrazen.blogspot.com/

czwartek, 7 września 2017

Koszmar cz. 2

Cześć,
Kolejne opowiadanko dla was, mam nadzieję że się podobać będzie ;)
Ostatnio, żyje o 3 kawach, czasem i 3 kawy i energetyś więc jest po prostu super :D Dobrze, że opowiadanka są już gotowe wystarczy tylko przeczytać i tyle. Pije tyle kofeiny a mimio tego po PiP poszła bym najchętniej spać, a tu nie da się...
A i pytanie wydaje mi się że nie wiadomo jak ma na imię ten psychol co chciał zgwałcić Karolinę, ale mogę źle pamiętać podpowiedzcie bo nie mam czasu siąść i na spokojnie w ciągu dnia obejrzeć na ipli :)   Dobra koniec gadania miłego czytania życzę


Od porwania minęły już  cztery tyg, cały czas nie było żadnych wieści o Białachu. Karolina nie spała od dnia porwania,  chodziła jak widom, żyła praktycznie tylko o kawie. Jaskowska nie chciała nawet słuchać o pracy w terenie, mogła jedynie siedzieć w papierach wolała to niż siedzenie w domu, w końcu na komendzie można było się zawsze coś przypadkiem dowiedzieć w końcu cała komenda wie co się dzieje, chociaż głównie sprawą zajmuje się Krzysiek i Ola ponieważ oni jako jedyni byli na komendzie jak była sprawa z Janosikiem. Dominika spała po 2 - 3 godziny, Karolina wysyłała ją na siłę do szkoły wiedziała, że jest jej ciężko ale nie długo miała pisać maturę, wiedziała że Mikołaj był by zły jak by przez niego zawaliła szkołę.Karolina siedziała z Dominiką w salonie, naglę zadzwonił telefon Rachwał " Dzwoni teściowa" Mikołaj kiedyś dla żartów zapisał jej tak swoich rodziców. Karolina spojrzała na Dominikę, w końcu nie pewnie podniosła telefon. 
- Tak słucham... Nie wiem jak powiedzieć...Mikołaj został porwany... cztery tygodnie temu.....Spokojnie proszę się uspokoić.. Czekamy 
- Twoi dziadkowie będą tutaj dziś bądź jutro rano. 
- Może to i lepiej, w 4 może jakoś będzie nam lepiej, ale i tak na pewno tata sie znajdzie 
- Wierze w to jak w nic innego- Siadła koło Dominiki - Chce już się obudzić z tego cholernego snu - Zakryła twarz w dłonie 
- Ja też, mam już dość tego - Przytuliła się do niej  - Karolina a co jeżeli....
- Cii nie myśl tak nawet. Mikołaj jest silny, jeżeli  oni go nie znajdą, to obiecuje Ci na wszytko, że chociaż by mieli mnie wyrzucić z policji znajdę go, a jak spotkam tego Janosika nie zawaham się nawet sekundy i odstrzelę mu łeb - Mówiła powoli, ale była strasznie opanowana i pewna siebie.
- Dziękuję - szepnęła  Dominika i przytuliła się do Karoliny - Dziękuje Ci za wszystko 
- Nie ma za co - Te cztery tygodnie były dla nich katorgą, każdy telefon każdy dzwonek do drzwi rodził nową nadzieję, że Mikołaj się odnalazł ze to tylko cholerny sen. Karolina powoli przypominała zombi, ale nie dało się jej wcisnąć nić nasennego, nie spała od czterech tygodni robiła wszystko co tylko można żeby chodź na chwile nie myśleć. Od tygodnia nawet biegała od 5 do 6;30 potem budziła Dominikę zawoziła do szkoły, wracała ogarniała dom, albo szła do pracy i tak w kółko, zanim była z Mikołajem wracała po pracy siadała z piwem, czy szła gdzieś od kiedy była z Mikołajem zmieniła się czuła ze nie musi być taka silna i niezależna, ale teraz znowu się już to zmieniło musiała sobie znowu radzić sama, a do tego być silna dla Dominiki.
Było pare minut przed 20 jak na ranczo przyjechali rodzice Mikołaja 
- Karolino Boże co się stało - Zaczął Tata Mikołaja, Dominika od razu pobiegła do babci. Karolina opowiedziała wszystko dokładnie oczywiście skończyło się to płaczem jej i Dominiki, teraz Pan Tadeusz musiał zając się 3 kobietami, które kochały Mikołaja ponad wszystko, mama Mikołaja rozkleiła się kiedy przeczytała list. 
Było już po 24, ale nikt nie zamierzał iść spać, Panie rozmawiały o Mikołaju, Dominika cały czas siedziała koło Karoliny, czuła się przy niej najlepiej ostatnio spędzały ze sobą mnóstwo czasu i bardzo się do siebie zbliżyły. Rachwał traktowała Dominikę prawie jak córkę, natomiast Dominika czuła się przy niej prawie jak przy matce, która nie interesowała się już nią w ogolę nawet nie chciała jej słuchać co do Mikołaja, 
Nagle drzwi się otworzyły i weszła Paulina 
- Coś wiadomo ? - Od razu Karolina i Dominika wstała . Na widok rodziców Mikołaja Paulina stucznie się uśmiechnęła.
_- Dobry wieczór - Zaczeła
- Dobry wieczór - Odpowiedzieli 
- Co z Mikołajem?, gdzie jest w szpitalu ?- powiedziała z nadzieja 
- Albo boj się, że Karolina skopie mu tyłek- Zaśmiała się Dominika  
- Walczak gada z Kubisem przyjdzie to porozmawiamy, Niunia dasz mi wody - Powiedziała Paulina 
- Paulina nie pierdziel co z Mikim ?
- Poczekasz chwilę, dasz tej wody - Powiedziała i siadła przed Karolina, a Dominika poszła po wodę po chwili przeszedł Kuba 
- Paulina, gdzie Mikołaj 
- Co z moim tata ?
-Niunia - kucnęła przed nimi, złapała obie za rękę 

No i mamy koniec, jak się podobało, mam nadzieję że bardzo kardiologa nie znam ale mój pies jest świetnym chirurgiem specjalizuje się w amputacjach. Polecam ;)
A teraz mini zapowiedź
 Wyprowadzasz się ?
- Tak 
- Pewnie do Mikołaja, cieszę się że wam się układa a co tam u niego
Kto z kim rozmawia? Co z Mikołajem ?

5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten czubek co chciał napadł na Karolinę wiesz w serialu nie jest podane jak Miał na imię tylko ze byl jej sasiadem czy coś psycholog miał na imię oliwier wolanski. A tak wgl jak ci się podobal dzisiejszy 303 odcinek ?? Bo mi bardzo . PS ja też ostanio ciągle biegam nawet czasu nie ma dokończyć opo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Ty się lepiej szykuj hehe na tego kardiologa . Bo jak przez ciebie bd musiała iść hehe to ci czeka cię wydatek ty mnie kobieto wykończysz .

      Usuń
    2. Odcinek super :) Co prawda liczyłam na to że Mikołaj przywali temu doktorkowi :D A tu lipa..... xD Tak myślałam że tamten nie ma imienia.
      A co do kardiologa to już nie długo potrzebny nie będzie chyba.... :P I czekam na opko u Ciebie weny życze

      Usuń
  3. Super !
    No ja to kobieta akcji jestem hehe i chcę więcej takich opowiadań !
    Pozdrawiam i życzę mnóstwo weny.

    OdpowiedzUsuń