Cześć,
Kolejne opowiadanie miało jutro, ale nie wiem o której wrócę. Małe szanse ,że na 19 ;( Więc jak coś zamorduje jak mi coś zdradzicie zanim obejrzę, więc Ciii....:)
Panie wróciły na ranczo, Karolina od razu odpaliła kompa i zaczęła szukać fajnego miejsca na pare dni. Padło na góry w Stasikówce koło Zakopanego znalazła pokój dwu osobowy zarezerwowała termin od rana kolejnego dnia. Udało się ktoś zrezygnował. Razem z Dominiką zaczęły się pakować, wszystko co potrzebują na te pare dni. Z jednej strony cieszyła się na ten wyjazd potrzebowała jakieś odskoczni, chwili przerwy od tego wszystkiego, jakiegoś małego zapomnienia, chwili oddechu, z kolej z drugiej strony bała się, że jak wyjedzie będzie miała dużo czasu za dużo zejdzie jej na myśleniu/wspomnieniach. Na myśleniu o tym co mogło by być, a już nigdy nie będzie
Nad ranem Dominika z Karolina spakowały rzeczy do samochodu i pojechały, na miejscu były przed 12, zameldowały się po czym poszły na miasto na jakiś obiad. Tydzień minął im w mgnienie oka i trzeba było wracać.
Karolina w poniedziałek miała iść do pracy natomiast Dominika do szkoły, jej pierwszy dzień po takim czasie siedzenia w domu był okropny. Wszystko przypomniało jej Mikołaja biurko, rzeczy, kuchnia dosłownie wszytsko. Postanowiła, że nie będzie siedzieć u siebie przy biurku tylko zajmie miejsce Mikołaja.I nie pozwoli usiąść na nim nikomu nowemu. Do środy miała dziś jeździć z Krzyśkiem chociaż tyle, nie będzie dopytywać ani nic. Kolejne dwa dni miała spędzić na patrolu z Olą od poniedziałku miał być nowy policjant, jeszcze nie wiadomo z kim miał jeździć. Dzień w pracy dłużył się strasznie, chciała dowiedzieć się coś od Jacka na temat Janosika ale on był nie ugięty i za nic nie dał się podejść.
W środę z pracy zerwała się godzinę wcześniej, żeby pójść na wywiadówkę do Dominiki, okazało się że klasa jest bardzo chwalona i w nagrodę pojadą na tydzień przed matura w góry, wychowawczyni bez namysłu dała Karolinę zgodę do podpisania, ona bez namysłu podpisała wiedziała ze to dobry pomysł, żeby dziewczyna odpoczęła.
Dni mijały i mijały, Karolina jeździła z jakimś nowym Krystianem, chłopak chciał być miły próbował jakiś zdobyć jej zaufanie ale ona nie była chętna na nowe znajomości brakowało jej patrolów z Mikołajem ich wspólnych żartów, tego jak na nią patrzył, wszystko jej go przypominało. Dni tak mijały, aż nadeszła rozprawa o prawa rodzicielskie Dominiki, a do jej 18 zostały 3 tygodnie. Oczywiście rozprawa była tylko formalnością bo każdy poza rodzicami Kamili zeznawali na korzyść Dominiki i Rachwał. Dlatego wrócili już oficjalnie jako rodzina.
Dni mijały i mijały Dominika jutro miała kończyć 18 z jednej strony cieszyła się, że jest już dorosła wiadomo dla każdego osiemnastka to wielkie wydarzenie i każdy się cieszy, a z drugiej tęskniła jeszcze bardziej za ojcem.
O północy Karolina poszła do pokoju Dominiki z małym tortem i prezentem
- Sto lat, sto lat - Zaśpiewała wchodząc do pokoju - Dmuchaj, ale najpierw życzenie - Chciała, żebt Dominika była dziś szczęsliwa
Dominika pomyślała chwilę, a potem zdmuchnęła świeczki
- A teraz prezent - Podała jej kopertę
- Kurs prawka na motor i osobówkę! Boże dziękuje ! - Przytuliła Karolinę - Dziękuje mamo - Pierwszy raz powiedziała do niej mamo
- Cieszę się, że Ci się podoba, a teraz co idziemy na tort?
- Tak, chodźmy
Panie zeszły na dół na tort, Karolina poinformowała Dominikę, że jutro o 19 będą u niej Monika z Agatą, w lodówce ma napoje i nie tylko napoje w końcu ma już 18 lat , a do tego zostawia jej pieniądze na pizze.
Karolina miała pojechać do Pauliny na całą noc, żeby zostawić Dominice wolną chatę. Wach chciała wyciągnąć ja do klubu ale Rachwał nie miała ochoty na taki wypad. Jedyne na co miała ochotę to wieczór w towarzystwie przyjaciółki na która zawsze mogła liczyć
Powoli dobijamy do brzegu tego sezonu, który podoba mi się jako taka ale cóż :) Kobieta zmienna jest wcześniej mi się podobał
hhaha udało mi się zdąrzyć, leże i płaczę Zosia i Profos hahhaha to by była para :D
OdpowiedzUsuńRozdział jak zawsze super ! Tylko taki smutny....
OdpowiedzUsuńAle z tym profosem i Zośką to wypalili on taki zadowolony do niej dzwoni, a Zośka jak Zośka hehe para idealna można powiedzieć 😂
Pozdrawiam i życzę dużo weny !
A tam smutn :P najweselszy D
UsuńNoo Zośka i Profos idealna Para :D