Muzyka

Zapraszamy !!

Razem z Emilką zapraszamy na https://pipopowidaaniapelnewrazen.blogspot.com/

piątek, 8 września 2017

Obiecuje że Cię nie zostawię

Cześć,

Jak tam dzisiejszy odcinek ?? Mnie się podobał, ciekawe co z Alą i czy uda znaleźć szpik dla niej, oby tak bo za tą nową Julia nie przepadam :) W pon już Karolina bierze sprawy w swoje ręce, ale zośka coś spieprzy ciekawe co dokładnie zrobi, no ale to musimy poczekać do poniedziałku
A teraz tak kolejne opowiadanko, mam nadzieję że się podoba i pewnie czegoś takiego się nie spodziewaliście, no nic liczę że jakoś to przeżyjecie Meybe .
Miłego czytania i miłej nocki


https://www.youtube.com/watch?v=4uUKq3wwlPM
 Paulina! Mów natychmiast co z Mikołajem!!
- Niunia.... Jakieś 2 godziny temu, mieliśmy  wezwanie... Na obrzeża miasta.... spalone ciało,   mężczyzny w takim stanie, że nie da się go zidentyfikować.  Ale obok znaleźli blachę Białacha, jego dokumenty i to - Pokazała lekko nadpalone zdjęcie na którym był Białach, Karolina  i Dominika zrobili jej podczas ostatnich świąt.
- Paulina co Ty pieprzysz!! Mikołaj żyje słyszysz mnie !! On żyje wrócić do mnie do Dominiki !! żyje słyszysz!! To przypadek! - Nie mogła wierzyć w to co słyszy
- Skarbie tak mi przykro, ale wszystko na to wskazuje - Powiedziała Paulina Dominika zaczęła płakać - Niunia naprawdę mi cholernie przykro
- Proszę powiedz, ze to nie prawda! Karolina błagam tata żyje, powiedz coś! Tata żyje!!- Patrzyła na nią przez łzy Rachwał nie wytrzymała i rozpłakała się jak małe dziecko, siadła i przytuliła Dominikę. Obie płakały, właśnie zawalił się ich cały świat, świat który kochały ponad wszystko Pan Tadeusz przytulił żonę. 
Kuba podał wyciągnął dwie tabletki i podał je dziewczyną, kupili je w aptece zanim przyjechali dobrze wiedzieli, że coś na uspokojenie się przyda. W końcu sama Paulina przez pare minut nie mogła uwierzyć w to co się stało i dojść do siebie.
- Weźcie, to pomoże - Powiedział łagodnie podając im tabletki 
One bez słowa połknęły tabletki  
- I co teraz ? Tata nie żyje, mama nie chce mnie znać. Teraz nie mam nikogo- zapytała cicho Dominika 
- Nie wiem skarbie, nie wiem,  co teraz będzie. Ale obiecuje że Cię nie zostawię - odparła przez łzy. Paulina miała łzy w oczach nie mogła patrzeć na cierpienie przyjaciółki, dobrze wiedziała, że Mikołaj jest osobą którą Karolina kocha jak nikogo innego nigdy nie kochała.Nigdy nie widziała przyjaciółki tak szczęśliwej jak z Mikołajem, teraz jej świat się zawalił została sama z Dominiką. Obiecała sobie, że znajdzie Janosika.
-Zostawimy was, Niunia jak coś dzwoń - Powiedziała i wyszła z Walczakiem. Nawet Walczak patrząc na to w jakim stanie są dziewczyny nie wiedział co powiedzieć 
Karolina z Dominiką siedziały tak  bez słowa Policjantka cały czas przytulała córkę Białacha, mama Mikołaja chciała coś powiedzieć pocieszyć, ale Pan Tadeusz zabrał ją na górę i położył spać. Dziewczyny siedziały w milczeniu i cicho łkały, Dominika zasnęła koło 4 nad ranem, jednak wcześniej Karolina milion razy przysięgłą jej że znajdzie Janosika i za to zapłaci. Dominika zasnęła na jej kolanach, ona wiedziała że tej nocy jak i przez wiele kolejnych nie zmruży oka, dla tego też ubrała się i poszła biegać wróciła przed 5 umyła się i pojechała do siebie do mieszkania, spakowała wszystkie potrzebne rzeczy. Kiedy już wróciła po Białacha Juniora, przypomniała sobie ich pierwszą wspólną noc. Wtedy obiecała sobie, że będzie silna,  dla Dominiki,  że nikt nie zauważy jej łez. Obiecała sobie i Mikołajowi, że znajdzie Janosika i pomści go. Uroniła ostatnią łzę i wyszła. Na klatce spotkała swoją sąsiadkę Panią Kazie, lubiła ja była jedyna która nie wtrącała się we wszystko co się da, mimo tego  że była samotna.
- Dzień dobry Karolinko
- Dzień dobry - Sztucznie się uśmiechnęła na tyle ją było stać 
- Wyprowadzasz się ?
- Tak 
- Pewnie do Mikołaja, cieszę się że wam się układa a co tam u niego 
-  Nie żyję - Odparła bez wiednie 
- Co jak to ? - Widać było, że ta wiadomość ja zaskoczyła 
- To długa historia, przepraszam ale muszę wracać Dominika jak się obudzi nie chce żeby mnie nie zatsała
- Tak oczywiście leć kochanie, tylko proszę poinformuj mnie co do pogrzebu.
- Dobrze, do widzenia Pani 
- Do zobaczenia. Trzymaj się 
Karolina spakowała wszystko do samochodu i wróciła na ranczo. Dominika obudziła się jak Karolina wnosiła Juniora do domu 
- Co to ? - zapytała patrząc na miska 
- Junior, Białach Junior dostałam go od Twojego taty. Pomożesz mi ? - Spojrzała na walizki
- Jasne. - Odparła i poszła pomóc Karolinie wnieś wszytko do pokoju gdzie kiedyś spala z jej ojcem. Dni do pogrzebu dłużyły się nie miłosiernie. Dominika nie była wstanie chodzić do szkoły, Rachwał żyła o 5 kawach dziennie, bo nie była wstanie zasnąć nawet na 5 min. Przestała chodzić do pracy, z resztą nie było z niej pożytku 
Dzień przed pogrzebem zadzwoniła mama Karoliny
- Cześć mamo 
- No cześć córuś co się do rodziców nie odzywasz tak długo, może byś nas w końcu odwiedziła coś nam pomogła 
- Mamo Mikołaj nie żyje 
- Przykro mi... to po pogrzebie możesz przyjechać 
- Mamo Mikołaj nie żyje. Czy Ty to rozumiesz
- Tak przykro mi, u nas odpoczniesz i nam pomożesz
- Dominika ma tu szkołę a w maju ma mature od tak nie możemy jechać 
 Dominika? 
- Córka Mikołaja 
- To Ty się jego dzieckiem zajmujesz? - Karolina czuła zaczyna się w niej gotować. Nie wiedziała ze Dominika słucha całej rozmowy 
- Tak, mieszkam z Dominiką na ranczu. I nie mam zamiaru jej zostawić i pojechać do was i wam pomagać. 
- Przecież jesteś naszą córką 
-Jestem, ale póki nie zaakceptujesz jednego faktu to mnie nie zobaczysz. - Zaczęła mówić powoli jak by chciała mieć pewność, że dotrze do niej każde słowo -  Dominika jest dla mnie jak córka, będę się nią opiekować póki ona tego będzie chciała. Teraz ona jest dla mnie najważniejsza. Zrozumiesz to wtedy przyjadę. Cześć - Powiedziała i się rozłączyła
Dominika, która wszystko słyszała podeszła do niej i bez słowa się przytuliła 
- Kocham Cię - Teraz tak naprawdę została jej Karolina, jej tata nie żyje a matka nie chce jej znać 
- Ja Ciebie też - Białach i Rachwał miały teraz tylko siebie, po trochu czuła się jak wdowa z dorosła córką. 

 I jak żyjecie ??:) hmmmm wiem mam skopane sny, ale cóż. A teraz mała zapowiedź
- Dziękuję dobrze. Pani komendant możemy porozmawiać?
Jak myślicie o czym chce pogadać Karolina z Jaskowską

4 komentarze:

  1. Masz racje ja nie potrzebuje kardiologa ja potrzebuje zespół reanimacyjny jak mogłaś zabić mikołaja nie no ja do końca wierzyłam ze się wszystko dobrze skończy a tu takie coś . A tak wgl wiesz mi się wydaje ze ten list może do profosa trafi albo kogoś innego bo było ze on jest w troszkę zamieszany . Kobieto niechci więcej takie sny nie śnią moje zdrowie tego nie wytrzyma a co do opa u mnie no by najmniej brakuje mi doby heh . Bo czasem po całe dnie nie ma mnie w domu nie ma kiedy napisać znaczy dokończyć .ps. czekam na kolejne opo które nie będzie groźne dla zdrowia i życzę dużo weny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc reanimacja 30 uciśnięć na dwa wdechy dasz rade chodz sobie samej moze byc ciezko :P
      MMM karolina i profos hahhah dobre to by było/ Spokojnie weeke4nd jest dasz rade :D oby wena dopisała

      Usuń
  2. Matko się podziało... Mi to psychiatra jakiś dobry potrzebny, bo normalnie chyba depresji dostanę, aż się boje następnego twojego snu hehe. Ale pomysł na opowiadanie bardzo mi się podoba 👌
    Ciekawe jak to w serialu z nimi będzie. Pozdrawiam ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psychiatry nie znam ale z fajna psycholożką miałam zajecia :D Też ciekawa jestem jak bedzie w serialu życzę dużo weny :*

      Usuń